Strona Główna > Archiwum 2011 > Wywiad ze Starostą Powiatu Oleckiego Stanisławem Ramotowskim

 
 

Wywiad ze Starostą Powiatu Oleckiego Stanisławem Ramotowskim

Umiarkowany optymizm

TO: - Co dobrego będzie działo się w roku 2008?
Stanisław Ramotowski: - Przede wszystkim chciałbym złożyć mieszkańcom naszego powiatu najlepsze życzenia noworoczne: zdrowia, spokoju, dużo szczęścia, pomyślności i spełnienia marzeń.
Jeśli mam mówić o tym, co się będzie działo, to najpierw muszę opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w roku minionym. Mamy już niektóre dane i uważam, że są one pocieszające. Jeśli chodzi o budżet, to na planowane dochody 36 milionów 731 tysięcy uzyskaliśmy dochody 38 milionów 278 tysięcy złotych. Wydatki na planowane 34 miliony skonsumowaliśmy 38,5 miliona. Rozbijając na działy, na oświatę wydaliśmy ok. 14,5 miliona, przy subwencji 13 milionów 971tysięcy. Pozyskaliśmy dodatkowe pieniądze - 787 tysięcy złotych. Inwestycje powiatu to kwota 9,5 miliona złotych. Wkład własny wyniósł 2 miliony 396 tysięcy złotych. Jest to około 25,19% kwoty! Resztę pieniędzy pozyskaliśmy z różnych 10. źródeł.
W oświacie inwestycje wyniosły 575 tysięcy złotych, na inwestycje drogowe łącznie wydaliśmy 3 miliony 173 tysiące złotych. Inwestycje w szpitalu wyniosły 4 miliony 874 tysiące złotych. Inwestycje nie ominęły również Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Zakupiliśmy, przy współpracy Burmistrza Olecka i wójtów gmin, ciężki samochód gaśniczo-pożarniczy za 799 tysięcy złotych.
Są to liczby pokaźne i należy cieszyć się, że powiat, który ma kłopoty w związku z restrukturyzacją szpitala przeznaczył na inwestycje około 24% dochodów budżetowych.
Również bezrobocie spadło w przeciągu 2007 z 23,6% na 18,9%. To stanowi populację około 1000 osób. Z tym wynikiem znaleźliśmy się w województwie na trzecim miejscu, jeśli chodzi o ranking powiatów o najmniejszym bezrobociu.
Urząd Pracy w ciągu roku pozyskał dodatkowo 3 miliony 559 złotych. W ten sposób został dwukrotnie przekroczony algorytm przydzielony na początku 2007 roku.
Pomoc Społeczna pozyskała 1 milion 172 tysiące złotych. Głównie były to inwestycje w Domu Dziecka - 586 tysięcy, Domu Pomocy Społecznej - 115 tysięcy złotych, Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie - 471 tysięcy. Dzięki pozyskaniu tych funduszy znacznie poprawiły się warunki bytowania podopiecznych tych jednostek. W ciągu 2007 roku wydaliśmy około 900 tysięcy na pomoc osobom niepełnosprawnym, dla około 900 osób potrzebujących z powiatu.
Problemem w dalszym ciągu był szpital. W 2003 roku zadłużenie szpitala wynosiło 10,4 miliona złotych. W chwili obecnej jest to około 2,4 miliona złotych. Od września 2008 r. pozostanie tylko jeden wierzyciel z kwotą 1,4 min zł i z możliwością spłaty do końca 2015 r.
Fundusze unijne i ich wykorzystanie przez nasz powiat za rok 2006 ocenił ranking opublikowany we „Wspólnocie" w grudniu 2007 roku. Wśród 318 powiatów zajęliśmy 15. miejsce. Jest to najlepsza „pozycja" wśród powiatów naszego województwa oraz województwa podlaskiego

TO: - Co było przedmiotem rankingu?
SR: - Wysokość pozyskanych funduszy unijnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Uważam, że wszystkie wyniki, o których mówię, są dobre. Osiągnęliśmy je dzięki zaangażowaniu pracowników Starostwa i podległych mu placówek.
Trzeba cieszyć się z tego, że coraz lepiej wychodzi nam pozyskiwanie pieniędzy, które dobrze wykorzystujemy. Coraz więcej dyrektorów i nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych jest chętnych do pisania wniosków o środki pomocowe.

TO: -Co w takim razie będzie w 2008?
SR: - Na ostatniej Sesji w 2007 roku został przyjęty budżet powiatu na 2008 rok. Planowane w nim dochody to 33,6 miliona złotych, a wydatki stanowią 33,9 miliona. Inwestycje planowane przez powiat to kwota 3,4 miliona złotych. W budżecie tym nie uwzględniliśmy środków unijnych, które zdobędziemy aplikując do poszczególnych funduszy. Jeśli weźmiemy pod uwagę nasz wkład - 3,4 miliona, to kwota, którą możemy pozyskać, zamknąć się może w wysokości 13-14 min zł.
TO: - W co głównie będzie inwestował powiat?
SR: - Przede wszystkim ulice i drogi. Chcemy, przy współpracy z gminami, realizować program budowy i napraw występując do RPO (Regionalnego Programu Operacyjnego).
Chcemy również termomodernizować pozostałe budynki publiczne znajdujące się pod opieką Starostwa. Chcemy przeznaczyć na ten cel ok. 6,3 miliona złotych, w tym około 203 min wkład własny. Program ten chcemy realizować przy współpracy z innymi powiatami, ponieważ wartość najmniejszego projektu nie może wynosić mniej niż 10 milionów. Dotyczy to programu rozłożonego na lata 2008-2013.
Będziemy również modernizować budynek warsztatów szkolnych dla potrzeb dwóch szkół zajmujących się kształceniem zawodowym: Zespół Szkół Licealnych i Zawodowych oraz Zespół Szkół Technicznych. (Znajduje się na terenie ZSLiZ przy ul. Gołdapskiej). Jest to inwestycja rzędu ok. 2,5 miliona złotych. Mamy już dokumentację i 400 tysięcy złotych na wkład własny. Tę inwestycję chcemy zrealizować w przeciągu tego roku.

TO: - Jakie drogi obejmie modernizacja?
SR: - Jeśli chodzi o drogi, to inwestycje chcemy przeprowadzić w latach 2008-2010 (kadencja obecnej Rady Powiatu) i z możliwością rozszerzenia na 2011 -2013.

TO: - Czy mógłby Pan powiedzieć więcej o drogach miejskich? Czy kolejność i przede wszystkim lista dróg będzie konsultowana z Burmistrzem?
SR: - One już zostały przekonsultowane. Zrobiona jest dokumentacja, bądź zostanie ukończona jeszcze w tym roku. Dla tych inwestycji RPO nie stworzyła jeszcze regulaminów starania się o dofinansowania. Z chwilą, gdy takie programy zostaną opublikowane, zaczniemy składać wnioski.

TO: - Na jaką kwotę ocenia Pan program inwestycyjny Starostwa na lata 2008-2010?
SR: - Jest to kwota około 24 milionów złotych.

TO: - Może mógłby Pan wymienić jakieś drobniejsze inwestycje dotyczące 2008 roku?
SR: - Będzie to przystanek autobusowy w Judzikach. Powstanie on we współpracy z Burmistrzem. Planujemy również wykonać lądowisko dla śmigłowców przy szpitalu. Opracowujemy już dokumentację i będziemy tę inwestycję realizować wspólnie z Burmistrzem. Budowa chodnika w Norach - 450 metrów - we współpracy z wójtem Wieliczek. W tym roku ukończymy również modernizację budynku PCPR przy ul. Gołdapskiej. Skończy się też remont Domu Dziecka.
Zainwestujemy również w bezpieczeństwo mieszkańców powiatu. Do końca stycznia zakupimy ciężki samochód ratowniczo-gaśniczy dla oleckich strażaków. W tamtym roku Komenda Powiatowa Straży Pożarnej otrzymała dwudziestosiedmiometrowy wysięgnik. Chcemy również zainwestować w uzupełnienie sprzętu dla Grupy Ratownictwa Wodnego. Program ten będziemy realizować z kilkoma innymi powiatami mającymi grupy ratownictwa wodnego
Planujemy również rozwój sieci monitoringu w naszych szkołach. Wspólnie z gminami, przedsiębiorcami i instytucjami mamy opracowany program „Razem bezpieczniej". Dwa razy do roku będzie sprawdzana jego skuteczność.
Przez program „Wrota Warmii i Mazur" chcemy przeprowadzić komputeryzację biur Starostwa w celu polepszenia obsługi obywateli.

TO: - Starostwo podjęło trudną decyzję w sprawie zamknięcia internatu ZST. Wywiad z Panią wicestarostą Marią W. Dzienisiewicz opublikowaliśmy. Czy Pan chciałby coś jeszcze dodać do tego tematu?
SR: - Nie zgadzam się z twierdzeniem, że „podjął". Jest to tylko uchwała intencyjna. Czyli w dalszym ciągu możemy i trzeba rozmawiać. Ważną sprawą jest jak najlepsze zagospodarowanie internatu przy ZST jak i tego na Gołdapskiej. Uważam, że środki pomocowe, które można uzyskać z różnych programów na lata 2008-2013, pozwolą na zmianę, choć częściową, funkcji tego internatu i pozostawienie go w gestii ZST czy w „Stowarzyszenia Zamek". Po prostu: tu trzeba myśleć, rozmawiać, główkować! Internat stanowi problem. Zadłużenie powiatu na koniec 2007 roku wynosi około 11 milionów. Rada Powiatu zaleca szukanie oszczędności. Przy założeniu, że powstałby jeden internat, jest to kwota rocznie 140 tysięcy złotych oszczędności. Jeżeli pieniądze te posłużą jako tzw. wkład własny do starania się o fundusze unijne, daje to 560 tysięcy złotych. Apeluję o rozsądek, o współdziałanie w tej sprawie i rozwagę.

TO: - Czy powiat przygotowany jest do „walki" o unijne fundusze?
SR: - Powołałem już w połowie 2007 roku trzy zespoły. Zespół do spraw modernizacji oświaty jest mocno zaawansowany: posiada projekt techniczny budynku warsztatów. Zespół do spraw termomodernizacji budynków użyteczności publicznej - wykonane są wszystkie audyty. Zespół ds. drogowych pracuje.
Pierwszemu z zespołów przewodniczy Pani Starosta Maria Dzienisiewicz, ja przewodniczę zespołowi do termomodernizacji, zaś zespołowi drogowemu przewodniczy Pan Sekretarz Starostwa Edward Adamczyk.

TO: - Chciałbym jeszcze wrócić do długu przejętego od szpitala. Bardzo szybko powiat uporał się z tym problemem.
SR: - Tak. Stało się tak dzięki zapobiegliwości pani likwidator. Bardzo przyłożyła się do pracy, aby zmniejszyć długi. Korzystała z różnego rodzaju programów restrukturyzacyjnych. Boję się jednak, że pomimo naszych wysiłków szpital na powrót zacznie się zadłużać... Sytuacja w służbie zdrowia w kraju jest powszechnie znana. Szpital do końca 2007 roku funkcjonował bez długów.
Uważam, i zawsze to wszędzie mówiłem, że ilość pieniędzy przeznaczonych na służbę zdrowia jest za mała. Pieniądze powinny wystarczyć na: godne wynagrodzenie personelu, nie tylko lekarzy, na utrzymanie przynajmniej na średnim poziomie lecznictwa oraz na modernizację szpitali. Zmieniają się przecież standardy.

TO: - Na tym tle olecki szpital wygląda dobrze. W jaki więc sposób może się zadłużyć?
SR: - Problem jest w tym, że zarówno lekarze, jak i pielęgniarki, żądają podwyżek płac, które są większe niż możliwości szpitala.
My z przejęciem długów szpitala i założeniem spółki „Olmedica" trafiliśmy w czas. Zaraz za miedzą, w Suwałkach, szpital nie podjął takiej reformy. Olecki szpital na początku 2002 roku miał podobny dług jak szpital w Braniewie. Dzisiaj szpital w Braniewie ma ponad 20 milionów długu.
Koszty, jakie w związku z oddłużeniem szpitala poniósł powiat, są dużym wyrzeczeniem. Pieniądze, które idą na spłatę długu, można byłoby przeznaczyć na dokończenie remontu starej części szpitala lub inne inwestycje.

TO: - Mogłyby iść na drogi!
SR: - Chociażby. Myślę, że społeczeństwo to oceni, czy decyzja o oddłużeniu szpitala była słuszna. Osobiście uważam, że decyzja była słuszna.

TO: - Jakie zagrożenia widzi Pan dla wykonania budżetu powiatu?
SR: - Od chwili powstania powiatów istnieje ciągła groźba ich likwidacji. Przynajmniej części z nich. Każdy kolejny rząd nad tym zagadnieniem pracuje. Faktem jest, że udział powiatu w dochodach z podatków jest bardzo mały. Podatek PIT (od osób fizycznych) 10,45%, a CIT (osób prawnych) ..aż" 1,4%. W sumie zadań przed powiatami postawiono dużo, a pieniędzy na ich wykonanie jest mało.
Żeby wspomóc powiaty, trzeba zwiększyć ich udział w wykorzystaniu pieniędzy z podatków CIT i PIT, wykorzystując część pieniędzy pochodzących z akcyzy paliwa z przeznaczeniem na remont i modernizację dróg.
Mamy również niewspółmiernie dużo dróg do możliwości ich utrzymania Z chwilą gdy oddamy pod zarząd miasta część ulic, zostanie nam jeszcze 377 kilometrów dróg. Związek Powiatów Polskich apeluje, aby część pieniędzy z akcyzy paliwowej została przeznaczana na drogi nie tylko powiatowe, ale i gminne. W chwili obecnej pieniądze są wykorzystywane w sposób nie zawsze związany z drogami.
Jest jeszcze jedna sprawa, która wskazuje na większe znaczenie gmin niż powiatów. Burmistrza wybiera się w wyborach powszechnych. Starostę wybiera rada. Inne jest zatem umocowanie w społeczeństwie burmistrza, a inne starosty.
Rząd też, jak coś nie wychodzi, to zwala winę na samorząd. Co my możemy zrobić bez pieniędzy? Choćby w sprawie służby zdrowia! Rząd chce obarczać starostów i dyrektorów szpitali za ich zadłużenie! A finanse trzyma rząd i dzieli, jak mu wygodniej!

TO: - Ale przecież potrafił Pan wyciągnąć szpital z długów? Inni też to mogli, ale tego nie zrobili? Widzę w tym jakąś logikę.
SR: - Z jednej strony ma Pan rację. Jednak taka naprawa jest możliwa tylko do pewnego poziomu długów. Do tego muszą być przekonani pracownicy, a do realizacji - kilku ludzi wierzących w powodzenie.

TO: - Tak więc każdy mógł w odpowiednim dla siebie czasie się oddłużyć?
SR: - Mówiąc językiem sportowym: stosunkowo łatwo jest skoczyć 1,2 metra, a już znacznie trudniej dla tego który nie trenuje skoczyć 1,5 metra. Do pewnego poziomu nasza metoda jest skuteczną później już nie...
Jeśli pieniędzy będzie ciągle za mało, to i nasz szpital nie da rady.
Ale wracając do innych zagrożeń budżetu. Dodatkową sprawą opóźniającą nasze zaangażowanie w pozyskiwanie unijnych funduszy jest to, że kryteria zostaną ogłoszone dopiero na przełomie I i II kwartału. Dlatego też na ten rok nie planowaliśmy zbyt wiele, bo może być źle z wykonaniem projektów. Za mało jest czasu na ich realizację. Ponadto niejasna jest jeszcze sprawa prefinansowania inwestycji.

TO: - Jak ocenia Pan współpracę z radnymi?
SR: - Jako przewodniczący Zarządu Powiatu i sam zarząd przygotowujemy i realizujemy uchwały Rady Powiatu. Staramy się realizować uchwały w sposób jak najlepszy. Dowodem na to jest to, że w ubiegłym roku tylko jedna z uchwał (81 w całym roku) została zakwestionowana przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Zakwestionowano ją z prostej przyczyny - żeby dostać pożyczkę w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, trzeba było mieć większy deficyt.

TO: - Czyli powiat powinien więcej się zadłużyć?
SR: - Do pewnego poziomu, bo długi trzeba spłacać. Jeśli zaś chodzi o radnych -jedni są bardziej przyjemni, inni mniej. Naród wybrał i należy się z tego powodu szacunek. Natomiast Rada powierzyła mi obowiązki i dopóki będę mógł, to będę je realizował. Sytuacja jest ciągle taka, że coraz większe są wymagania i oczekiwania, natomiast możliwości są ograniczane, chociażby przez rząd, który zleca nowe zadania do wykonania, nie zabezpieczając odpowiedniej kwoty pieniędzy.
Sądzę, że w sytuacji, w jakiej znalazł się powiat w ubiegłej kadencji, zrobiliśmy dużo i stworzyliśmy dalsze możliwości inwestycyjne i rozwoju.
TO: - Dziękuję za rozmowę.

„Tygodnik Olecki" nr 3 (524)


 

 

Fundacja Rozwoju Ziemi Oleckiej